Małe Przyjemności – recenzja studia kulinarnego dla dzieci

Małe Przyjemności – recenzja studia kulinarnego dla dzieci

Pierwszy raz byłam w tej szkole gotowania na Dzielnej 15 w Warszawie na konferencji prasowej – premierze nowej książki kulinarnej. Zwykle jednak zamiast dziennikarzy i blogerów kulinarnych goszczą w niej mali kucharze.

 

Dzieci już 4-letnie uczą się tu gotować pod okiem trenerki, która nie tylko zna przepisy i wie co lubią jeść dzieci, ale też ma do nich odpowiednie podejście. Nic dziwnego – jest nauczycielką nauczania początkowego, więc to jej praca, żeby lubić dzieci, umieć je zainteresować i wiedzieć jak utrzymać je w ryzach. Motto studia to: Smakujemy. Poznajemy. Uczymy się. Decydujemy. Gotujemy. Rozwijamy się.

Dzieci uczą się nie tylko gotować, ale też sprzątać po sobie i utrzymywać porządek, oraz nakrywać dla siebie do stołu. Moim zdaniem ta część zajęć jest najbardziej cenna. Bardzo zdziwiło mnie jak niewiele sprzątania zostaje po grupie dzieci. Spodziewałam się, że studio będzie wyglądało jak po przejściu tornado, ale trenerka zwraca uwagę, żeby dzieci sprzątały po sobie, odkładały na miejsce przyrządy kuchenne, których nie będą już potrzebować i utrzymywały swoje stanowiska pracy w czystości. Dzieci poznają też reguły BHP, żeby się nie oparzyć, nie skaleczyć, wiedzieć do czego służą rękawice kuchenne i się nie przewrócić.

Małe Przyjemności - recenzja studia kulinarnego dla dzieci

Kolejną rzeczą, która mnie zaskoczyła było to, że dzieci gotują całkiem skomplikowane dania. Na warsztatach na których była moja siostrzenica (dla dzieci w wieku 4-8 lat) do przygotowania był cały obiad. Dokładniej spiralka z ziemniaków, którą dzieci dzielnie wycinały lekko tępymi nożykami (ale za to bezpiecznymi) i przyprawiały nowymi dla siebie przyprawami. Do tego była glazurowana marchewka, którą trzeba było obrać, ugotować i wymieszać na patelni z własnoręcznie przygotowaną słodką glazurą z masła i octu jabłkowego. Dzieci przyprawiały też udka kurczaka, a potem musiały same nakryć do stołu i zanieść swoje talerze z kuchni do stołu. Nie wiem czy w tym wieku dałabym radę ugotować taki wspaniały obiad, nawet gdyby ktoś powiedziałby mi jak to zrobić. Dzieci przygotowywały 2 porcje: jedną dla siebie i drugą dla opiekuna, który odbierał je po zajęciach. Takie odwrócenie sytuacji, kiedy to rodzić zwykle gotuje dla dziecka.  Moja siostrzenica chciała też poczęstować mamę i tatę, który został w domu. Bardzo smakowała jej zwłaszcza słodka marchewka. Ja byłam zadowolona, że zajęcia były w luźnej atmosferze i bez wprowadzania nadmiernej rywalizacji w stylu Masterchef Junior.

Małe przyjemności

Studio organizuje też zajęcia dla trochę starszych dzieci i lato w mieście w czasie wakacji szkolnych. Szkoda, że kiedy ja byłam mała nie było takich półkolonii z gotowaniem i wycieczkami kulinarnymi.

 

Studio Kulinarne Małe Przyjemności

Dzielna 15, Warszawa

www.male-przyjemnosci.pl


Related Posts

Akademia Smaku Sokołów – recenzja

Akademia Smaku Sokołów – recenzja

AKADEMIA SMAKU SOKOŁÓW to projekt, który propaguje zdrowe i pyszne gotowanie poprzez warsztaty i wykłady dla blogerów. Szczególnie ważne dla firmy Sokołów grupy to seniorzy i osoby chore na cukrzycę. Akademia mieści się w przepięknym Dworku Ziemiańskim w Woli Suchożebrskiej, w połowie drogi między Sokołowem […]

Akademia Kulinarna GoCook  i przepis na najlepszą zupę minestrone

Akademia Kulinarna GoCook  i przepis na najlepszą zupę minestrone

Uwielbiam warsztaty kulinarne. Na szczęście jest coraz więcej szkół gotowania, które je organizują. W zeszłym tygodniu odwiedziłam GoCook, czyli studio kulinarne na Wirażowej w Warszawie. To niesamowita okolica gdzie magiczne domki jednorodzinne stoją ramię w ramię z wielkimi hotelami obsługującymi lotnisko Okęcie, małymi jeziorkami, biurowcami […]



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 
Bitnami