“Księga urody Lumiry” – recenzja

“Księga urody Lumiry” – recenzja

Lumira pochodzi z Kazachstanu z rodziny szamanów i uzdrowicieli. Jej podstawową zasadą jeśli chodzi o kosmetyki, jest nie nakładać na skórę niczego, czego nie odważylibyśmy się zjeść. W tej książce poleca przepisy na kosmetyki z naturalnych składników z własnej kuchni i lodówki, które umożliwią nam bezpieczne zachowanie urody i sił witalnych, oraz patrzenie na swój organizm jako na całość.

Im więcej poświęcamy sobie i swojemu ciału uwagi, im więcej okazujemy sobie bezwarunkowej miłości, tym jesteśmy piękniejsze, silniejsze i bardziej obecne. Dbając o siebie możemy leczyć swoje rany. Lumira pisze, że nie potrzebujemy wcale mieć więcej czasu dla siebie, tylko więcej uwagi, zwłaszcza że lepiej jest robić dla siebie coś małego regularnie, niż rzadko, ale hucznie.

W “Księdze urody” znajdziemy pomysły na maseczki, upiększające wizualizację, peelingi do ciała, ale też na pyszne zielone koktajle i dania dla urody. Nie obejdzie się też bez ruchu na świeżym powietrzu i dobrego myślenia o sobie. Nie potrzeba za to żadnych drogich kupnych kremów czy zabiegów.

ksiega urody

[nokaut-offers-box url=’p:/ksiazki/ksiega-urody-lumiry-zakladka-do-ksiazki-gratis-9788373777491.html’ classes=”big”]

Księga urody Lumiry

Autorka: Lumira

Wydawnictwo: Studio Astropsychologii 

Data premiery: 2016

Okładka: miękka


Related Posts

“Calm” – recenzja

“Calm” – recenzja

Gdybyśmy byli bardziej spokojni, moglibyśmy zmienić świat. Ja nie potrzebuję zaczynać tak ambitnie, wystarczy mi spokój na co dzień, zwłaszca w te dni, kiedy otacza mnie chaos. Jestem po 8 tygodniowym kursie mindfulness, ale i tak przyda mi się ta książka. Kiedy chodziłam na kurs, […]

“Gospodyna. Zaradnik domowy” – recenzja

“Gospodyna. Zaradnik domowy” – recenzja

“Zaradnik domowy” to współczesna wersja “Porządków domowych” Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Zawiera bogate ilustracje w stylu Monty Pythona czy „Obyczaje, kultura, osobliwości”.  „O. K. O.” to książka starsza niż ja, którą miałam w domu jako dziecko, gdzie Lech Pijanowski zbierał różne eseje, kurioza, porady i piękne grafiki. […]