Kalabria – przewodnik kulinarny

Kalabria – przewodnik kulinarny

Jednym z kierunków wakacyjnych, które  najszybciej zyskiwały na popularności w tym roku była Lamezia Terme w Kalabrii. Oczywiście jest to zasługa tanich lotów i dobrej pogody, ale kuchnia kalabryjska też nie jest tu bez znaczenia. W Polsce Kalabria kojarzy się z wędlinami, potrawami smażonymi w głębokim tłuszczu oraz oczywiście z pizzą i makaronem.

 

A co naprawdę je się w Kalabrii?

Pizzę i makaron 😉 A na serio. Kalabryjczycy sobie nie szkodują. Jeśli tylko ogarniecie godziny posiłków (obiad koło 12:00 – 13:00, aperitivo po 18:00 i kolację po 19:00) to wy też dobrze się odżywicie w te wakacje. W Kalabrii nie jest drogo i sporo jest smaków, których nie spotkacie nigdzie indziej, ale też jest to dobre miejsce, żeby zapoznać się z włoskimi klasykami.

 

Jeśli robicie sobie listę potraw, które koniecznie trzeba zjeść w czasie podróży do Kalabrii to nie może na niej zabraknąć:

‘Nduja

  1. ‘Nduja

To coś pomiędzy pikantną kiełbasą a pasztetem.

W Kalabrii jest mnóstwo dobrych wędlin i kiełbas na czele ze słynną sorpressatą, ale nie da się wyjechać z Kalabrii bez spróbowania ‘ndui, bo jest to częsty dodatek do pizzy, bruschetty i do smarowania kanapek.

W sklepie z pamiątkami znajdziemy też podgrzewacze do tej kiełbasy, które przypominają ceramiczne kominki do aromaterapii. Byłam pewna, że to ściema, dopóki nie spróbowałam ‘ndui z takiego podgrzewacza. Jest  dużo lepsza, łatwiej ją smarować, a aromat papryczek bardzo się uwydatnia. Oczywiście możemy też podgrzać naszą ‘nduję na patelni (ale jej nie smażyć) albo zabrać ze sobą na plaże, wtedy sama się podgrzeje.

Najlepsze wędliny są z tradycyjnej odmiany czarnej świni kalabryjskiej.

bergamotki

  1. Bergamotki

Bergamotki to cytrusy, które uprawia się głównie w okolicach Reggio di Calabria.

Ten punkt nie będzie trudny do odhaczenia. Olejek z bergamotki jest tak powszechny w kuchni kalabryjskiej jak u nas cytryna i podobnie jej się używa. Nadaje cytrusowego aromatu lodom, ciastkom, ale też daniom rybnym i słynnej kiełbasie nduja. W każdym sklepie kupimy sobie bergamotkową lemoniadę, a na wieczór możemy wypić trochę bergamotkowego limoncello, które podaje się w kieliszkach do prosecco.

W Kalabrii jest w ogóle sporo oryginalnych napojów np. gazowana lemoniada kawowa Brasiliera.

A więcej o bergamotach pisałam tutaj – przeczytaj, bo to fascynujące owoce.

Jeśli jesteś miłośnikiem nietypowych cytrusów i będzie na nie sezon to koniecznie spróbuj cedratów. Ja jadłam je tylko w postaci ciasta migdałowego z cedratem i widziałam w postaci małych drzewek obwieszonych nieproporcjonalnie wielką ilością jeszcze niedojrzałych owoców, ale dojrzały cedrat zapowiada się obiecująco.

Najlepszy adres: sklep z przetworami z bergamotki

Azienda Petrulli

SS Ionica 106, Condofuri Marina RC

Wino Cirò DOC

  1. Wino (Cirò DOC) i sery

Kalabria jest producentem wina. Większość restauracji w których będziecie ma własne wino, ale często nie jest to wino bardzo jakościowe.

Za to całkiem dobre jest wino z apelacji Cirò. To czerwone przypomina nieco Barolo, ma sporo alkoholu, mocne usta i wysoką mineralność. Jest też oczywiście Cirò białe i różowe, które dobrze pasuje do ryb i przystawek. Do wina pasują oczywiście sery. W okolicy robi się dobre pecorino, ricottę i caciocavallo.

Czerwona cebula z Tropei

  1. Czerwona cebula z Tropei

Także dodawana prawie do wszystkiego: do pizzy, sałatek i mięs. Miejscowi są z niej bardzo dumni a przetwory z cebuli to typowy suwenir wakacyjny

tartuffo

  1. Tartufo i lody

Są takie lody Koral w formie kulki będącej połączeniem 2 smaków lodów i czekoladowego środka. Oryginalna wersja pochodzi z Kalabrii a dokładnie z miasteczka Pizzo. Legenda ich powstania mówi o cukierniku, któremu w czasie dużej imprezy zabrakło miseczek do lodów, więc zaczął robić kulki z 2 smakami lodów.

W niektórych cukierniach podaje się tartufo jako ćwiartki większego torciku lodowego, który przekrojono na 4 części. Jest też wersja dla osób, które boli gardło – jako ciastko, które przypomina dużego profiterola z kremem karmelowym w środku i okruchami ciasta czekoladowego na zewnątrz. W końcu 2 smaki muszą być.

Z nietypowych słodyczy jest też torrone (najlepsze pochodzi z miejscowości Bagnara) i lukrecja, która też rośnie na miejscu.

Najlepszy adres na lody to:

Gelateria Cesare  

Piazza Indipendenza 2, Reggio Calabria (obok muzeum i dworca Lido)

 

ale lody Il Cantagalli na lotnisku w Lamezii  też są wielce ok. Tartuffo zjemy w każdej większej cukierni, ale jeśli będziecie w Pizzo, to pamiętajcie, że właśnie stąd pochodzi ten deser. Najładniejszy widok jest z:

Gelateria Belvedere Angelo

P.zza Della Republica, 43, Pizzo

Pizza

  1. Pizza

Pizzę można zjeść wszędzie, ale nie polecam wam byle jakiej pizzy. W tradycyjnych pizzeriach powstają pizze w różnych kształtach: w formie gwiazdy, komety czy kokardki, które są formą pośrednią pomiędzy pizzą a calzone. Dodatki wybieramy sobie sami, ale warto zdecydować się na coś lokalnego np. cebulę z Tropei czy ‘nduję i wybrać jakąś wersję z dużą ilością dodatków, bo wszystkie pizze specjalne mają jedną cenę.

 

Najlepszy adres to Pizzeria Fondacaro w miasteczku Palmi. Z zewnątrz wygląda jak zwykły osiedlowy lokalik, ale kiedy usiądziemy w środku będziemy mogli obejrzeć jak z aptekarską dokładnością robi się ciasto na pizzę i jakie niesamowite kształty można z niej wyczarować.

Adres: ul. Tommaso Campanella 10

Mają stronę na FB i dowożą pizzę na terenie Palmi.

przystawki

  1. Przystawki

Jest taka scena w którymś z Ojców Chrzestnych, że młody mafiozo zasiada do kolacji ze swoją dziewczyną z północy, jedzą, jedzą, jedzą po dłuższej chwili dziewczyna jest pełna i zapala papierosa po skończonej uczcie a jej ukochany precyzuje, że były to tylko przystawki. Dokładnie tak wygląda jeszcze w tradycyjnej restauracji z kuchnią kalabryjską np. Le Vie del Gusto w Reggio di Calabria.

Dostajemy mnóstwo małych miseczek zawierających ‘nduję, oliwki, wędliny, sałatkę z fasoli, anchois, nadziewane pomidory i papryki, smażone i marynowane warzywa. Przystawki dobrze charakteryzują kuchnię kalabryjską. Jest trochę owoców morza, bo jesteśmy nad morzem.  To region rolniczy więc mamy dużo warzyw i wędlin własnej produkcji, kuchnia jest prosta i wywodząca się z kuchni ludzi biednych, ale pełna pikantnych, wygrzanych na słońcu pyszności.

Dużą wagę przywiązuje się do pochodzenia składników. Jak cebula to z Tropei, bo tam jest najlepsza, jak cytryny to z Rocca Imperiale, jak figi to z Cosenzy. Wiele restauracji przywozi warzywa z regionu, z którego pochodzi właściciel, bo tam są dobre a wszędzie indziej niby są złe.

 

Najlepszy adres:

Restauracja Le Vie del Gusto

Adres: via 2 Settembre 55/57 (róg z via Reggio Campi), Reggio Calabria

Mają FB, dobrze jest zadzwonić i zarezerwować albo przyjść punkt 19:30, bo potem nie będzie miejsc

 

Będąc na wakacjach w Kalabrii często też piknikowałam, co wynika z tego, że jestem trochę na bakier z włoskimi porami, kiedy się je.

Jeśli chcemy jeść na mieście to najpierw rano jest tylko słodka buła, która nie jest dla mnie żadnym śniadaniem. O 12:00 jest obiad, podawany w porze kiedy ja nie jestem głodna, bo zjadłam obfite śniadanie z serami i wędlinami, a często jestem też w drodze. Potem robię się głodna koło 16, ale wszystko jest zamknięte na patyk, więc wyczekuję do 18:00, kiedy zaczyna się aperitivo. Potem od 19:00 można już jeść normalnie kolację, tylko że ja napchałam się na na aperitivo a tak w ogóle to zwykle nie jem tak dużo o tej porze.

Genialnym rozwiązaniem jest kupienie sobie zapasu lokalnych oliwek, serów i wędlin i posiłek w naturze np. na plaży.

Makaron fileja

  1. Makaron np. stroncatura albo fileja

Jest milion lokalnych dań opartych na różnych rodzajach makaronu.

Stroncatura to takie szerokie ciemne wstążki a fileja to długie kluski, których zakamarki dobrze pochłaniają sos. Typowe danie ze stroncaturą to pesto z kwiatów cukinii i krewetek – przepis tutaj albo w bardzo fajnej słodko – pikantnej wersji z sosem z anchois, bułką tartą, czosnkiem, kaparami,  czarnymi oliwkami i ostrą papryczką.

Fileja przypomina nieco dostępne w Polsce cesarece Barilli. Dokładniej widać ją na zdjęciu.

 

Najlepszy adres:

Quei Bravi Ragazzi

Via Vittorio Veneto 2, Tropea

lub

Osteria Antico Androne  

Adres: Via Boiano 6, Tropea (blisko katedry)

papryczka

  1. Pikantna papryczka, oliwki i bakłażany

Kuchnię kalabryjską można określić jako 100 potraw z bakłażana i peperoncino. Te 2 warzywa znajdziemy w bardzo wielu potrawach a smak pikantny najlepiej oddaje ducha tej kuchni. Kalabria jest też sporym producentem oliwek i oliwy z oliwek.

Aperitivo

  1. Aperitivo

Oczywiście aperitivo spotkamy w całych Włoszech, nie tylko w Kalabrii. Zwyczaj ten wynika z tego, że restauracje otwierają się dopiero po 19:00. Jeśli chcemy zjeść coś małego wcześniej, to od 18:00 idziemy do baru, zamawiamy drinka, piwo lub wino. Do napoju dostajemy małe przegryzki w cenie, które w kiepskich miejscach sprowadzają się do chipsów i orzeszków, ale w lepszych stanowią mały posiłek z oliwkami, przekąskami i glutenowymi przegryzkami. Idealna sprawa, żeby nie umrzeć z głodu zanim restauracje nie zaczną serwować kolacji i żeby spotkać się z spóźnialskimi znajomymi i przenieść się gdzieś potem na właściwy posiłek.

 

Najlepszy adres:

Al Migliarese

Largo Migliarese 7, Tropea

lub

Cafè Noir  

Via Tommaso Campanella 36, Reggio Calabria


Related Posts

Kalabria – w królestwie bergamotki

Kalabria – w królestwie bergamotki

Jednym z najpopularniejszych kierunków wakacyjnych Polaków była w tym roku Kalabria. Kiedyś nieodkryta jak Wyspy Bergamuta, dziś zyskuje na popularności. Główna w tym zasługa tanich lotów do Lamezia Terme i klimatu, dzięki któremu nawet w październiku możemy pływać w morzu. Przepyszna kuchnia kalabryjska też da […]

Makaron z pesto z kwiatów cukinii i krewetkami

Makaron z pesto z kwiatów cukinii i krewetkami

Światowy Dzień Makaronu już 25 października. Macie już wybrany przepis na ten dzień? Może makaron z pesto z kwiatów cukinii? Ja właśnie wróciłam z Południa Włoch, gdzie dzień makaronu jest codziennie a sezon na kwiaty cukinii trwa jeszcze w najlepsze. Kwiaty cukinii u nas to […]



  • aż się głodna zrobiłam… włoskie jedzenie, to coś za co dałabym się poćwiartować 😉 owoce i warzywa skąpane słońcem i obłędnie pachnące… chrupiąca pizza i do tego wino! Żyć nie umierać 🙂

  • Uwielbiam pizze, pod każdą postacią. Dlatego nie wzgardziłabym ani taką w kształcie gwiazdy, kokardki czy „zwykłej” okrągłej 😉

  • Uwielbiam wina z tego regionu! Są naprawdę wspaniałe! 🙂

  • Anita

    Uwielbiam podróże kulinarne! Czasami wydaje mi się, że podróżuję po to by jeść. Zgłodniałam przez Twój wpis.

  • Przeczytałam przed obiadem i to był błąd 🙂 bo zrobiłaś mi niezły apetyt 😉

  • O jaaa! Dopiero co jadłam obiad, a tu taki post… Chciałabym się teleportować do Kalabrii i spróbować te pyszności! 🙂


Bitnami