O mnie/Kontakt

O mnie/Kontakt

UgotowanePozamiatane.pl to blog kulinarny o pięknie i obfitości życia. 🔥 Wyrażam siebie poprzez pisanie o jedzeniu, książkach kulinarnych i marketingu gastronomicznym. Rzucam chleb mój na wody płynące (czy jak to było u Eklezjasty).

Byłam blogiem partnerskim targów Natura Food 2016, bo bardzo atrakcyjny jest dla mnie zdrowy styl życia. Moje przepisy zdobyły główną nagrodę w konkursie Europejskiego Festiwalu Smaku w 2016, a artykuły można przeczytać np. w Biokurierze.

Blog powstał ponieważ lubię czytać książki kulinarne, lubię warsztaty gotowania czy wydarzenia kulinarne i chętnie dzielę się przepisami. Przepisy i książki są przecież po to, żeby się nimi dzielić! Teoretycznie powinnam być na ścisłej diecie (wegańskiej, bezglutenowej, z rybami), ponieważ taka dieta byłaby korzystna przy endometriozie, na którą choruję, ale jestem potwornie łakoma i nie potrafię sobie niczego odmówić.

Szczególnie interesuje mnie rozdźwięk pomiędzy kulturą foodie – lukrowanymi i perfekcyjnymi zdjęciami w magazynach kulinarnych, a tym co ludzie naprawdę jedzą w Polsce na obiad i co podają bliskim, gdy tak jak ja mają tylko pół godziny, żeby ugotować coś po przyjściu z pracy.

Gotowanie i jedzenie to dla mnie sposób na skoncentrowanie się, wyciszenie, a także wyprawa w poszukiwaniu nowych smaków, najlepszych składników, fajnych sklepów czy restauracji i oryginalnych przepisów.

 

Polub moje przepisy na FB i IG!

Jakie przepisy możesz u mnie znaleźć?

Moje ulubione smaki to kiszonki. W dzieciństwie wakacje spędzałam na działce, więc lubię kuchnię bliską naturze, zebraną prosto z krzaka czy drzewa. Z tego okresu pamiętam też rodzinne rytuały jak wspólne robienie ogórków czy orzechówki. Moją ukochaną przystawką są babeczki z papryki, przepis z Akademii Kulinarnej Whirlpool, gdzie kiedyś pracowałam.

Z moimi nastoletnimi prywatkami kojarzy mi się żółta sałatka, albo któraś z rosyjskich sałatek, które często przygotowywałam na imprezy np. śledzik pod pierzynką czy mimoza. Bardzo lubiłam wtedy język i kulturę rosyjską. Często jeździłam na wschód i zajadałam się soljanką, marchewką po koreańsku i sałatką bojarską, dopóki nie dowiedziałam się, że to delikatne, pyszne mięsko w niej to ozorek. Na moim stole nie może też zabraknąć czegoś wietnamskiego, bo wychowałam się na Ochocie, gdzie łatwiej o zupę pho niż o rosół. Do tego byłby kieliszek czerwonego wina z południa Włoch, gdzie co roku spędzam wakacje. Mam mnóstwo wspomnień związanych z winem Aglianico. Było nawet na moim ślubie.

Na deser pascha, którą pamiętam z dzieciństwa z kawiarni na rynku w Płońsku. Chociaż wtedy moim ulubionym deserem były kawałki wafli. Takie skrawki, które Wedel sprzedawał w przezroczystych workach, jako produkt uboczny produkcji torcików wedlowskich. Oczywiście trzeba było stać po nie w kolejce.

 Kamila Tokarska

Kontakt i współpraca

Zainteresował Was mój blog i chcielibyście zaproponować mi współpracę? Zapraszam do kontaktu!

Kamila Tokarska

+ 48 505861761

kontakt@ugotowanepozamiatane.pl

 

wywiad na Gotujmy.pl


Bitnami