Kiszonki z przyprawą torshi wg. dr Fiszera

Kiszonki z przyprawą torshi wg. dr Fiszera

Uwielbiam kiszonki. Najbardziej to, że można wziąć dowolne warzywo, zalać solanką i na pewno się uda. Nie ma tu granic wyobraźni, bo zawsze okazuje się, że że jeszcze coś można ukisić. Ostatnim odkrycie były dla mnie torshi, czyli śródziemnomorskie żółte pikle. Warzywo jest dowolne, soli dodaje się tyle co zwykle (ja zwykle biorę 4 łyżeczki na litr wody). Cała tajemnica tkwi w żółtej przyprawie, której łyżeczkę dodaje się do zalewy.
Sekret jak robi się tą przyprawę poznałam w czasie warsztatów w Muzeum Fermentacji w restauracji w Shipudei Berek, które prowadził dr Dr Rafi Fiszer.

kisoznki5

Kiszonka której tam próbowałam była przygotowywana z octem.

Przepis:
warzywa np marchewki, ogórek gruntowy, kapusta, rzodkiew, chilli, czosnek
sól morska – 4 łyżeczki
ocet 2/3 szklanki
łyżka przyprawy torshi

Warzywa kroimy i i wkładamy do dużej miski, zasypujemy solą (4 łyżeczkami soli) i przyciskamy ciężarkiem (odważnik, lub słoik wypełniony wodą). Zostawiamy na noc. Następnego dnia zalewamy podgrzaną zalewą z: 2/3 szklanki octu i 1/3 wody i łyżki przyprawy torshi.
Po około tygodniu pikle są gotowe do jedzenia.

Zapomniałabym:

Żółta przyprawa torshi wg. przepisu dr Fiszera z Muzeum Fermentacji:

2 łyżki arcydzięglu
2 łyżki czarnuszki
2 łyżki nasion kopru
2 łyżki nasion kolendry
6 ząbków czosnku
4 łyżki soli
2 czerwone ostre papryki
2 łyżeczki kurkumy

kiszonki2


Related Posts

Kiszony topinambur

Kiszony topinambur

Czy można zrobić kiszony topinambur? Oczywiście! Topinambur to jedno z tych warzyw typu pasternak, które najpierw było powszechnie dostępne. Potem okazało się, że bez sensu je uprawiać skoro pasternak ma mniej substancji odżywczych niż pietruszka, a topinambur gorzej się obiera niż ziemniak. Następnie oba zostały […]

“W słoiku” – recenzja

“W słoiku” – recenzja

Przetwory to polska tradycja. To wspomnienia z dzieciństwa i dziecięcy podziw dla słojów w spiżarni dziadków. To wspomnienia ulubionych smaków i silnych męskich dłoni otwierających słoik. To też codzienne półprodukty np.pomidory ze słoika, które skracają czas przygotowania zupy pomidorowej, gdy wracamy późno z pracy. To […]